Strona główna PrądnikUżytek ekologiczny Dolina Prądnika niszczony przez Miasto rękami dewelopera

Użytek ekologiczny Dolina Prądnika niszczony przez Miasto rękami dewelopera

przez Akcja dla Krakowa
Dwa tygodnie temu informowaliśmy Was o zniszczeniu fragmentu użytku ekologicznego Dolina Prądnika. Cały tydzień zbieraliśmy dokumenty i próbowaliśmy dowiedzieć się, co się tak naprawdę stało i kto za to odpowiada. Okazuje się, że użytek został zniszczony na zlecenie Miasta Krakowa rękami dewelopera w ramach tak zwanej inwestycji deweloperskiej. Co powstaje na terenie użytku oraz na okolicznych terenach? Gigantyczny, betonowy rów odwadniający. Czekamy na odpowiedź RZGW w Krakowie, czy na powstanie tej budowli hydrotechnicznej w użytku ekologicznym wydano pozwolenie wodno prawne.

Wróćmy jednak do Miasta Krakowa. 30 kwietnia miejska telewizja opublikowała piękną rolkę dokładnie z tego zniszczonego dziś zakola. W rolce wypowiadają się ówczesny Prezydent Miasta Krakowa Aleksander Miszalski i radny KO Grzegorz Stawowy. Obydwaj zapewniali, że na tym terenie powstanie park leśny, że struktura działek jest prosta, że miasto też jest właścicielem części terenu, a rozmowy dotyczące pozyskania terenu nie będącego w rękach miasta są zaawansowane. Tymczasem dwa tygodnie wcześniej Miasto wystąpiło o ZRID na tym terenie z planem budowy gigantycznego, głębokiego na 2 metry betonowego rowu i kolektorów właśnie przez te tereny!

Co więcej, rów powstał na miejskiej działce objętej planem miejscowym mówiącym, że teren ten jest przeznaczony całkowicie pod publicznie dostępny park leśny, a powierzchnia biologicznie czynna musi wynosić minimum 90%! Jak wygląda dziś teren miejskiej działki pod zieleń można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Deweloper przekopał także dawną młynówkę, która również znajduje się na terenie należącym do miasta i niegdyś była zadrzewionym pasem zieleni. Dziś to plac budowy.
 
Zaalarmowani kropkami na drzewach w użytku oraz słupkami geodezyjnymi, od marca tego roku wysłaliśmy zapytania w tej sprawie do Miasta Krakowa oraz do RZGW w Krakowie. RZGW w Krakowie w marcu odpowiedział, że na działce 10/18 nie ma wydanych pozwoleń wodnoprawnych ani nie toczą się żadne postępowania w tej sprawie. Wydział Środowiska zaś wyjaśnił, że wskazana działka nie jest w posiadaniu gminy miejskiej Kraków, więc “nie posiadają informacji w zakresie planowanych prac na przedmiotowym terenie”. Pismo otrzymaliśmy 15 kwietnia, co oznacza, że już wtedy Miasto Krakow złożyło wniosek o wydanie ZRID właśnie na tej działce oraz na działkach przyległych, w tym w użytku ekologicznym.

Jakie są nasze wnioski?

  1. ZDMK realizuje inwestycje, nie zważając na formy ochrony przyrody czy miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.
  2. Jednostki miejskie w ogóle się ze sobą nie komunikują (no chyba, że ktoś tu nie mówi prawdy).
  3. Mimo alarmujących sygnałów Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza nie podjął żadnych działań prewencyjnych.
  4. Ochrona przyrody ładnie wygląda na rolkach, a w praktyce nie istnieje.

Więcej na ten temat

Zostaw swój komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.