Strona główna PrądnikUżytek ekologiczny Dolina Prądnika ponownie zdewastowany – tym razem przez ZIM

Użytek ekologiczny Dolina Prądnika ponownie zdewastowany – tym razem przez ZIM

przez Akcja dla Krakowa

Od ponad 2 miesięcy użytek jest niszczony przez Zarząd Inwestycji Miejskich przy całkowitej bierności Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza.

Zacznijmy od początku. 5 lat temu koparki wjechały na teren użytku ekologicznego Dolina Prądnika celem budowy linii tramwajowej Krowodrza Górka – Górka Narodowa. Wycięto drzewa. Wybudowano most tramwajowo-drogowy. Rozryto brzegi rzeki i wykonano tak zwany narzut kamienny. Trasę spacerową przecięto betonowymi ścianami. Koparki były nawet w samym korycie rzeki. Już wtedy wszystkie te działania były wykonywane bez wymaganego ustawą o ochronie przyrody zniesienia zakazów obowiązujących w użytku ekologicznym, co w korespondencji z nami przyznał sam dyrektor ZIM.

ziś, 5 lat później, ZIM znów wjeżdża koparkami na ten sam teren, niszcząc skarpy na brzegu rzeki, roślinność, która powoli zaczęła się odbudowywać po poprzednich zniszczeniach, oraz siedlisko zaskrońca. Z odpowiedzi ZIM dowiedzieliśmy się, że prace są wykonywane na podstawie ZRID na tramwaj (tak, ten sam tramwaj, który jeździ już od ponad 3 lat) w oparciu o decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach wydaną przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie w dniu 15 marca 2016 r. Zgadza się, oczy Was nie mylą, wszystko dzieje się w oparciu o decyzję wydaną 10 lat temu.

Jednocześnie dyrektor ZIM przyznaje, że prace wykonywane są bez zezwolenia wymaganego ustawą o ochronie przyrody

Według ZIM prace, które widzicie na zdjęciach, to prace naprawcze i korygujące.

Z kolei Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza, który odpowiada za ochronę użytków ekologicznych w Krakowie, twierdzi, że są to prace mające na celu odtworzenie ciągu pieszego, a ZIM został poinformowany o warunkach wynikających z użytku ekologicznego. Czy do odtworzenia ścieżki trzeba było było rozjechać skarpy rzeki koparką na szerokości 5 metrów? Naszym zdaniem nie.

Prace te prowadzone są od 2 miesięcy przy całkowitej bierności służb i urzędu.

Kalendarium naszych działań prezentuje się następująco:

  • 19 maja 2026 – pierwsze ślady koparki; zgłoszenie do Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza
  • 26 czerwca 2026 – wykonano głębokie korytowanie uszkadzając drzewa, zgłoszenie na Policję (po braku reakcji ze strony UMK)
  • 11 lipca 2026: koparki dalej rozjeżdżają użytek jednocześnie niszcząc więcej drzew oraz wcześniej wykonane korytowanie

Historia lubi się powtarzać

W 2023 roku wykonawca inwestycji Tramwaj na GN wjechał koparkami do rzeki Prądnik na terenie użytku ekologicznego, rozjeżdżając gniazda pstrągów oraz niszcząc siedliska chronionych ryb takich jak śliż i głowacz.

W 2024 roku deweloper wjechał koparkami na teren użytku ekologicznego. Linia obrony dewelopera opierała się na tym, że miasto, budując tramwaj, samo zniszczyło użytek.

Miasto jako organ sprawujący nadzór nad użytkami ekologicznymi powinno stanowić wzór w przestrzeganiu zasad w nim obowiązujących. Jest jednak zupełnie inaczej. Trudno się dziwić, że skoro Miasto Kraków pokazuje swoimi działaniami, że ochronę użytków można zignorować i robić, co się chce i jak się chce, to inne podmioty będą postępować inaczej.
Sprawę będziemy monitorować.

Więcej na ten temat

Zostaw swój komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.