Wczoraj media i politycy urządzili obrzydliwą nagonkę na dziki pisząc o ataku dzika na dziecko na terenie Klin.
Dziś czytamy: „Mł. insp. Paweł Jastrząb, Komendant Miejski Policji w Krakowie, poinformował, że nie może być mowy o ataku dzika na wózek z dzieckiem.
– To był przypadkowy kontakt zwierzęcia spłoszonego wcześniej przez psa. Zwierzęta zostały wypłoszone z zagajnika, przebiegały z jednego miejsca na drugie – mówił policjant.”
Więc pytamy: czy media i politycy poniosą jakąkolwiek konsekwencję za publikowanie nieprawdziwych informacji, które doprowadziły do społecznej paniki i mogą doprowadzić do realnych konsekwencji (czyt. utrata życia) dla zwierząt?
Przypominamy, że zabijanie dzików na masową skalę trwa od kilkunastu lat. Z publicznych pieniędzy wydano na ten cel setki milionów złotych. Nic to nie zmienia, przeciwnie, jest coraz gorzej. Zabijanie nie jest rozwiązaniem. Apelujemy do władz, po raz kolejny, o potraktowanie sprawy poważnie.
Nie może być mowy o ataku dzika na wózek z dzieckiem!
33
Wcześniejszy post