Strona główna drzewaDlaczego miasto i Spółka Łagiewnicka kłamią?!

Dlaczego miasto i Spółka Łagiewnicka kłamią?!

przez Akcja dla Krakowa

Chyba nigdy nie zrozumiemy, dlaczego władze miasta i podległe im podmioty tak często próbują rozgrywać mieszkańców półprawdami i komunikatami pod publiczkę…

  • 29 kwietnia otrzymaliśmy informację od wiceprezydenta Stanisława Kracika, że przetarg na budowę pasa do zawracania przy ul. Witosa został odwołany i że odbędą się konsultacje społeczne.
  • 6 maja spółka Trasa Łagiewnicka SA poinformowała nas o wstrzymaniu inwestycji i planowanym spotkaniu, którego celem miało być uzgodnienie rozwiązań spełniających oczekiwania mieszkańców.
  • Dwa dni później przedstawicielka spółki Monika Marszycka mówiła publicznie w mediach, że inwestycja została wstrzymana, a projekt ma zostać poddany ponownej analizie.

Dziś wiemy już, że było to zwykłe mydlenie oczu.

Miasto właśnie ogłosiło „spotkanie informacyjne” dotyczące inwestycji, która – jak wynika z treści komunikatu – ma być realizowana w obecnym kształcie. Nie ma zaplanowanej żadnej rozmowy o alternatywach, żadnej realnej dyskusji, żadnego wspólnego szukania rozwiązań i ponownej analizy. Mieszkańcy mają po prostu przyjść i wysłuchać uzasadnienia dla wycinki 54 drzew i zniszczenia zielonego terenu, który stanowi w tym momencie jedyną barierę między blokami mieszkalnymi a miejską autostradą.

Program spotkania mówi sam za siebie: geometria projektowanego pasa, płynność ruchu, organizacja ruchu, odwodnienie, infrastruktura, „niezbędna wycinka drzew”. Ani słowa o tym, czy ta inwestycja powinna powstać w takim kształcie. Ani słowa o innych rozwiązaniach. Napisano wprost:

  • „Udział w spotkaniu da możliwość uzyskania informacji z pierwszej ręki oraz lepszego poznania rozwiązań, które będą miały wpływ na codzienne funkcjonowanie okolicy.”
  • „Spotkanie informacyjne będzie okazją do poznania założeń inwestycji, powodów jej realizacji oraz planowanych rozwiązań projektowych.”
  • „Uczestnicy będą mogli uzyskać szczegółowe informacje dotyczące wpływu inwestycji na układ drogowy, ruch pieszy i rowerowy, a także otaczającą przestrzeń.”

To nie są konsultacje społeczne. To próba przepchnięcia gotowej decyzji pod przykrywką dialogu. A mieszkańcy naprawdę mają już dość bycia traktowanymi jak statyści we własnym mieście.

 Jesteśmy tak wkurzeni, że trudno to opisać, bo kolejny raz mieszkańców potraktowano jak ludzi, którym można powiedzieć wszystko, byle przeczekać emocje i wrócić do realizacji wcześniej podjętej decyzji. A przecież inne rozwiązania istnieją. Trzeba tylko chcieć o nich rozmawiać. Dlatego jeszcze raz wzywamy miasto i spółkę Trasa Łagiewnicka SA do prawdziwego dialogu z mieszkańcami i do uczciwego przeanalizowania alternatyw, zamiast organizowania spotkań, których celem jest wyłącznie przekonanie ludzi do obecnego projektu.

Więcej na ten temat

Zostaw swój komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.